Inaczej mówiąc: Budowałem AI Agenta, który miał sprzedawać w imieniu jednej firmy – a doszedłem do modelu sieci – sieci w której agenci różnych firm znajdują się, dopasowują potrzeby i inicjują transakcje między sobą…
Start miał być w lutym, ale nie wiadomo (Ha! …bardzo śmieszne 🙂 jak zamienił się na czerwiec… dlaczego? bo dużo się u mnie dzieje cały czas tak w warstwie koncepcyjnej jak i DEVeloperskiej. Pewnego dnia (upały były niemiłosierne już o 9:00 rano) na porannym spacerze nazwałem na głos (nagle usłyszałem że mówię do siebie w zamyśleniu) to, co buduję: Nie chodziło mi o Agenta, który prowadzi sprzedaż: czyli znajduje firmę, pisze, wysyła z Twojego adresu i pilnuje, czy ktoś odpisał, nie o to mi chodziło. …tylko o sieć, sieć firm które działają, które założyły konta na Bizpull.ai ale nie wiedzą o tym że są w… Sieci Bizpull. Że sieć wzajemnych powiązań biznesowych to jest istota działania każdego B2B.
Jeśli po tych trzech zdaniach wiesz, o czym jest dalszy tekst – dobrze. A jeśli nie bardzo to zapraszam do krótkiej lekturki – reszta jest o tym czym był od początku Bizpull w mojej głowie i czym się stał, jak do tego doszedłem i co z tego masz Ty – bo TY jesteś tu najważniejszy jako przedsiębiorca i użytkownik sieci internetu.
Na początku obraz był prosty, prawie katalogowy. Firma pojawia się. Ma wizytówkę. Ktoś klika, ktoś czyta, ktoś może napisze. Zobaczyłem sieć punktów i tablice z nazwami. Zrobiłem to i trzy tygodnie póżniej każdy z Userów ma już własną WIZYTÓWKĘ W SIECI – Wygląda poważnie. Sprzedaje słabo – bo nic nie robi samo, tylko czeka, aż ktoś się zainteresuje tym co firma ma do zaoferowania.
A Ty nie potrzebujesz kolejnej tablicy ze soją reklamą (masz m. inn. już swoją stronę www). Sama obecność w sieci nie wystarczy. Potrzebujesz systemu, który znajdzie właściwe firmy, odezwie się do nich w Twoim imieniu, poprowadzi kontakt z Twojej domeny i dopilnuje odpowiedzi. To moment, w którym wizytówka zaczyna pracować na sprzedaż. Wizytówka pokazuje, kim jesteś. Bizpull idzie krok dalej: znajduje właściwe firmy, rozpoczyna rozmowę w Twoim imieniu i pilnuje, żeby żadna szansa biznesowa nie zginęła.
Bizpull nie jest już MVP – stał się produktem.
Jak to powstaje, gdy nie zatrudniasz tradycyjnego zespołu deweloperów? Zlecam pracę modelom. Odbieram, poprawiam, tworze synergię pracy. Chwalę, gdy naprawdę zadziała i ganię, gdy jest słabe – serio ;-). Kolega nazwał mnie przy tym Scrum Masterem – i nie kłóciłem się, bo w praktyce tak to wygląda: kolejka zadań, odbiór, decyzja. Jestem AI Product Architectem; orchestruję współpracę między różnymi AI zamiast budować klasyczny zespół. A że nie jestem informatykiem a bardziej humanistą – to swoją rolę w tym projekcie odkrywam i potwierdzam cały czas: ktoś musi powiedzieć „zostaw” albo „popraw”, zanim ładny layout udaje, że już działa.
(Romantycznej opowieści o garażu pełnym programistów nie będzie. Jest ołówek: czerwony i zielony i biała tablica)
Pierwszy moment, w którym przesunięcie przestaje być hasłem, to domena użytkownika, którą używa (www.twojadomena.pl). Domknięte na początku września: wiadomości wychodzą z firmowego adresu użytkownika, nie z domeny platformy. Mail wychodzi w imieniu jego firmy, z jego domeny, a odpowiedź wraca do jego Inboxu w Bizpull. Różnica jest fundamentalna: odbiorca nie widzi „narzędzia”, tylko konkretną firmę, którą może rozpoznać i której może zaufać. Agent bez własnej domeny brzmi jak cudzy głos w cudzym garniturze.
Potem – połowa września – publiczna wizytówka z asystentem AI którego osobny element możesz dodać na własną stronę. Firma nadal może być publicznie widoczna – na swojej wizytówce Bizpull albo przez Card Bota osadzonego na własnej stronie WWW – ale to właściciel ustala, co agent może powiedzieć, z jakiej wiedzy korzysta i kiedy ma przestać działać. To nie jest wynajęta gablota ani obcy chatbot: to cyfrowa obecność firmy, nad którą firma (obecny w Sieci Bizpulla) zachowuje kontrolę. A żeby Card Bot (Wizytowkowy Bot) nie pozostał tylko efektownym demo, musi być również produktem, za który klient może realnie zapłacić – i nad tym elementem będę pracował w najbliżych miesiącach, czyli nad system płatności w Card Bocie. Dzięki temu mogę przejść od „zobacz, co potrafi AI” do „to narzędzie pracuje dla mojej firmy i ma konkretną wartość biznesową”
Obecnie system płatności działa na produkcji tylko w Bizpull ( narazie dostęp jest jeszcze darmowy- zapraszam!) – od października zapłacisz za dostęp (cennik na stronie https://bizpull.ai/oferta).
Co jeszcze się zmieniło w Bizpull. Długo pracowałem nad jakością doboru firm, a w zasadzie to jest stały element i będzie trwał nieprzerwania przez wiele lat bo jak NCPiR da to będziemy mieć dział Badań i Rozwoju Bizpull który będzie pracował nad lepszym doborem poprzez uczenie maszynowe i LM (AI). Dziś jest tak że zanim Bizpull przygotuje pierwszy Starter Pack 50, nie zaczyna od strzelania do przypadkowych firm. Najpierw pokazuje nowemu użytkownikowi 25 przykładowych firm i prosi o szybkie odrzucanie tych, które są nietrafione. Każda taka decyzja jest sygnałem: „takich firm nie chcę”, „ta branża mi nie pasuje”, „ten profil jest bliżej celu”. Dzięki temu system kalibruje pierwsze dopasowania jeszcze zanim ruszy właściwa paczka kontaktów. Te 25 ocen nie jest więc formularzem do odhaczenia – to krótka sesja uczenia, po której Bizpull przestaje opierać się wyłącznie na ogólnych założeniach i zaczyna dobierać firmy według realnych preferencji konkretnego użytkownika.
Żeby nie było zbyt kolorowo: poruszę teraz rzecz, której na wizytówce nie widać, ani w Follow-upach a bez której Bizpull robi hałas zamiast sprzedaży.
Dziesięć wad w generowaniu wiadomości naprawiłem w dwa dni. Najcięższa wyglądała niewinnie: instrukcja kazała modelowi użyć zwrotu, który walidator blokował. Efekt — wiadomości wychodziły ale nie z ofertą – takie nie wychodziły w ogóle. Nikt tego nie zgłosił, bo nie było czego zgłaszać (nie mam jeszcze tylu klientów …no przecież 🙂 – system milczał, bo sam sobie zakręcił zawór. Bez tej ostatniej systemowej kontroli wyglądałoby to na ciszę na rynku konkretnej firmy która korzysta z Sieci Bizpulla. A to był zatkany wylot.
Zmieniłem sposób pracy mojego zespołu Agentów AI których używam do budowy Bizpulla (Chappie, Claude, Cursor, Lovable, Grok Bot). Naszkicowałem ich w schemat współpracy i dziś maja swoją centralą komunikacyjną na GitHubie i moim Macu dzięki którym porozumiewają się między soba (potem test wyszedł dobrze ale do zespołu doszedł Grok Bot od Alona Muska i trochę namieszał ze swoim zewnętrznym komputerem, którego Agentów właśnie testuję)- tak Grok Bot buduje sam swoich własnych Agentów AI do zadań specjalnych ( …nooo dzieje się w branży). Od połowy września żaden kod nie wchodzi na produkcję bez kompletu automatycznych kontroli, a wdrożenie rusza dopiero po ich przejściu. Tempo modeli bez bramek to tempo błędów. Z bramkami mogę zlecać szybciej, nie ślepiej.
I jeszcze jedna scena – bez technikaliów, bo tu nie chodzi o teraz o mądre słówka, tylko o jeden ważny nawyk którego sobie niestety nie wyrobiłem i bardzo żałuję. Co się stało: otóż temat tzw. uprawnień w bazie odkładałem, bo zawsze było coś ciekawszego do domknięcia. Aż kontrola (dzięki systemowi wspólnych działań na produkcji) wyłapała błąd, którego ja nie zamierzałem szukać bo wydawał mi się tak dużym problemem że nawet nie chciałem patrzeć w jego stronę i co?…. Zamknęliśmy go tego samego dnia w którym zaczęliśmy ( zacząłEM …chmmm już nawet nie wiem jak pisać. No cóż zespół to Zespół). Dowodem nie jest moje słowo, tylko próba wykonana na produkcji: i to, co wcześniej przechodziło, zostało odrzucone. (dziura bezpieczeństwa danych została zatkana)
Wniosek zostawiam wprost i brzmi mniej więcej tak: „nie ufaj mi. Sprawdź, zamknij, potwierdź próbą. Proces działa wtedy, gdy wytrzymuje powtórkę, a nie wtedy, gdy ładnie brzmi w opisie.”
Złóż teraz to wszystko co napisałem w jeden obraz, a nie dostaniesz listy funkcji jak w popularnych CRM-ach. Dostaniesz dostrzegalna zmianę kierunku moich prac.
Z jednej strony: sieć firm, wizytówka, katalog obecności różnych firm które widać w cotygodniowych pakietach dobranych dla użytkownika firm do kontaktu . Z drugiej: agent sprzedaży – znajduje, pisze, wysyła z Twojego adresu, pilnuje odpowiedzi a Ty uczysz go swoich preferencji, ustawiasz granice i trzymasz kontrolę (w tym również jego wyłącznik).
To nadal nie jest EKONOGENESIS i jakże daleko mi to tego (Ojj!… bardzo daleko!) i nie zamierzam udawać, że zbudowałem inteligentną gospodarkę firm. Otóż nie… nawet pomysłu jeszcze nie zwalidowałem na rynku I TO JEST JAKAŚ MASAKRA! Steve Blank dawno już by mnie wy***ał z Zespołu, nie wspomnę że odebrałby mi stanowisko kierownika tego projektu.
EKONOGENESIS zostaje wizją. Bizpull.ai jest drogą, którą da się iść już teraz – załóż konto!
Teza jest krótka. Nie buduję kolejnej tablicy z ogłoszeniami firmowymi. Buduję dla Ciebie Agenta, który 1.) sprzedaje w Twoim imieniu, 2.) rozmawia z innymi Agentami w Sieci Bizpull i – z Twojej domeny, w Twoich granicach, pod Twoją kontrolą.
Chcesz to zobaczyć na swoich firmach, a nie na slajdzie? Dołącz do bety Bizpull.ai.





















