Wreszcie zaczyna to przypominać produkt.
Przez ostatnie miesiące większość pracy nad Bizpull.ai toczyła się w miejscach, których nikt nie widzi. Zero fajerwerków. Zero „demo-ready”. Zero tej części produktu, którą można pokazać na LinkedInie i dostać 200 lajków.
Zamiast tego: logika, algorytmy, testy, poprawki, przebudowy, kolejne testy, kolejne poprawki – i tak w kółko.
I dziś mogę wreszcie powiedzieć coś, czego nie mówiłem wcześniej: najtrudniejsza część jest za mną.
Pierwszy raz Bizpull.ai naprawdę zaczyna wyglądać jak produkt, a nie jak wieczny prototyp. I chcę Wam opowiedzieć, jak to wygląda od środka – bez marketingowej otoczki.
Fundament, którego nikt nie widzi
Jest taki etap w każdym projekcie, kiedy patrzysz na swój system i myślisz: „OK, działa… ale jeszcze nie tak, jak powinien. Silnik trzeba by teraz wsadzić w jakąś karoserię i pokazać ten pojazd światu”
Taki był mój ostatni kwartał – To, co zjadało najwięcej czasu, to nie funkcje widoczne na ekranie. To stabilność procesów. Przewidywalność reakcji systemu. Spójność danych. Logika przepływów. Praca modułów AI. Walidacja tego, co realnie dzieje się w środku.
Nie są to rzeczy „sexy”, ale to one decydują, czy produkt będzie działał jutro tak samo dobrze jak dziś. I zanim zapytacie odpowiem – tak, kilka razy trzeba było zrobić „mały” rebuilding.
Były takie etapy, które trwały po 200-300 godzin ciągłej pracy zespołu (Claude, GPT i ja – cały miesiąc w zasadzie od rana do wieczora). I dopiero po takim maratonie – klik- i system zaczynał zachowywać się tak, jak powinien od początku. Jako nieinformatyk a bardziej humanista odkrywam i potwierdzam cały czas swoją rolę w tym projekcie.
Jestem AI Product Architectem – pionierem nowego modelu pracy, gdzie zamiast tradycyjnego zespołu deweloperów, orchestruję współpracę między różnymi AI (Claude jako CTO, ChatGPT jako COO, Lovable jako developer) i no-code narzędziami, tworząc nową kategorię zarządzania technologicznego opartą na promptach i strategicznej koordynacji systemów AI. Ha! … ależ to zabrzmiało …Kolega, który mam nadzieje dołączy do projektu kiedy zapoznał się z tym jak pracuję nazwał mnie Scrum Master -trenerem zespołu i fakt, coś w tym jest bo podobnie jak w sporcie, budujemy z grupy ludzi drużynę, która potrafi współpracować i osiągać rezultaty, tak ja taką drużynę zbudowałem z LLM-ów.
Wracając na chwilkę do moich rebuildingów 🙂 … długo nie mogłem i ciężko mi było się przyzwyczaić do tej pracy architecta z elementami CTO ponieważ większość ludzi (w tym również i ja) postrzega działania jako postępowanie liniowe – pracę zawsze z efektem (jakie to byłoby miłe jeśli by tak się działo: Praca -> efekt, więcej pracy -> większy efekt! no żyć nie umierać po prostu… i to podobno jest normalne postrzeganie że czas poświęcony na pracę zawsze daje jakiś efekt (zastanawiam się jednak czy informatycy i developerzy maja tak samo? Dlaczego pytam? – bo jak zdołałem doświadczyć na własnej skórze – to jest nieprawda). …ale ja buduję coś, co nie jest kolejnym CRM-em dla freelancera, tylko fundamentem do dużej automatyzacji. Bizpull.ai ma stać się marketplace AI dla B2B. Mam nadzieję że w lutym będzie debiut dla nielicznych, którzy zapiszą się na betatesty – zapraszam tutaj: https://beta.bizpull.ai/
Gdzie jesteśmy dziś – krótko i konkretnie:
Technicznie: około 2/3 pracy jest zrobione. Silnik jest stabilny, procesy przechodzą testy, a największe błędy zostały wyłapane i naprawione.
Produktowo: około 50% drogi do MVP, które można dać do używania ludziom.
To ważne rozróżnienie — silnik jest. Doświadczenie użytkownika właśnie powstaje. I to jest ten moment, na który czekałem.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak ta historia potoczy się dalej – możesz dołączyć do beta testerów – wejdź na: https://beta.bizpull.ai
Bo w 2026 roku przewagę będą miały te firmy, które zaczną rozmowy i sprzedaż szybciej i trafniej — a przede wszystkim wcześniej niż konkurencja.





















