Szukasz czegoś?

Już nie sama teoria. Bizpull.ai zbliża się do bety

Autor:
Bizpull narodziny

Od kilku dni łapię się na tym, że coraz częściej patrzę na Bizpull.ai nie jak na projekt, który „kiedyś trzeba będzie pokazać ludziom”, tylko jak na produkt, który powoli zaczyna domagać się konfrontacji z rynkiem.

To jest dziwny moment.

Z jednej strony nie ma jeszcze powodów do wielkiego świętowania. Nie ma premiery, nie ma tysięcy użytkowników, nie ma case studies, których mógłbym używać w materiałach sprzedażowych. Jest beta. Jest etap testów. Jest dużo rzeczy, które trzeba jeszcze poprawić, uprościć i sprawdzić na żywych ludziach, a nie tylko w mojej głowie.

Z drugiej strony, po wielu miesiącach pracy, kasowania, przebudowywania i wracania do tych samych pytań, pojawił się pierwszy konkretny sygnał, że to wszystko zaczyna wychodzić z teorii. Bizpull.ai przeszedł 4 z 9 etapów testów przed zamkniętą betą.

Nie piszę tego jako komunikatu w stylu: „udało się, mamy gotowy produkt”.

Nie mamy.

Piszę to raczej jako uczciwy zapis momentu, w którym founder zaczyna widzieć, że projekt przestaje być tylko jego własną wizją. Przez długi czas Bizpull był dla mnie połączeniem pomysłu, dokumentacji, prototypów, ekranów, promptów, logiki działania i kolejnych decyzji, które trzeba było podejmować trochę po omacku. W takim stanie bardzo łatwo samemu siebie oszukiwać.

Szukam pierwszych beta testerów. Zapisy są tutaj: https://beta.bizpull.ai

Ja wiem, co miałem na myśli. Ja znam kontekst każdej funkcji. Ja rozumiem, dlaczego coś wygląda jeszcze tak, a nie inaczej. Ja potrafię dopowiedzieć sobie sens tam, gdzie normalny użytkownik po prostu może się zatrzymać i podrapać po głowie i pomyśleć: „Fuck!…ale o co tutaj q***wa chodzi?”.

I właśnie dlatego beta jest ważna. Żeby nie było tego „qwa” 🤣

Beta to nie jest moment, w którym produkt ma wyglądać idealnie choć byłoby fajnie – To jest moment, w którym mój produkt pierwszy raz musi zacząć bronić się sam. Moje dziecko wypuszczam na ulecę licząc że nie nabroi i że od nikogo nie dostanie kopa w d. …Oczywiście że dostanie, i o to chodzi!

Bizpull od początku miał być daleki od CRM-emu. Im dłużej siedzę w tym projekcie, tym bardziej mam wrażenie, że rynek ma już wystarczająco dużo narzędzi do przechowywania danych. Problem wielu firm B2B nie polega na tym, że nie mają gdzie wpisać kontaktu. Problem polega na tym, że później nadal nie wiedzą, co z tym kontaktem zrobić.

Można mieć bazę firm, można mieć Excela po targach, można mieć stare maile, rekomendacje, niedokończone rozmowy, listę „kiedyś warto się odezwać” i nawet całkiem przyzwoity CRM. Tylko że z tego wszystkiego bardzo często nie powstaje system sprzedaży tylko raczej kolejna sterta chaosu.

Właściciel firmy siada wieczorem, przegląda kilka stron, próbuje ocenić, kto pasuje do oferty, wybiera parę firm, pisze wiadomość, odkłada follow-up, po tygodniu o nim zapomina, potem wraca do tematu od zera. I znowu jest to samo. Dużo ruchu, mało ciągłości. Dużo intencji, mało spokoju. Dużo „trzeba coś z tym zrobić”, ale bez jasnej odpowiedzi, co konkretnie warto zrobić dzisiaj.

To jest dla mnie prawdziwy problem w sprzedaży B2B.

Nie sam brak leadów.

Tylko brak uporządkowanego procesu, który pomaga przejść od listy potencjalnych firm do sensownej decyzji: z kim warto rozmawiać, dlaczego właśnie z nim i jaki powinien być następny krok.

Właśnie w tym miejscu próbuję umieścić Bizpull.ai.

Nie jako narzędzie, które mówi przedsiębiorcy: „masz tutaj dane, teraz sobie zarządzaj”. Raczej jako system, który część tej pracy przygotowawczej bierze na siebie. Analizuje ofertę użytkownika, dobiera firmy, pokazuje dlaczego mogą pasować, przygotowuje propozycję wiadomości i podpowiada, co zrobić dalej. Człowiek nadal decyduje. To jest dla mnie bardzo ważne.

Nie buduję produktu, który ma udawać, że AI zrobi całą sprzedaż za człowieka. Sprzedaż nadal wymaga zaufania, rozmowy, dobrego wyczucia, oferty, która ma sens, i cierpliwości. Tego nie da się przykryć żadnym ładnym hasłem o automatyzacji… chociaż mam marzenie że tak będzie – ECONOGENESIS… już o tym pisałem.

Ale jest spora część sprzedaży, która dziś nadal jest robiona ręcznie, chaotycznie i często po omacku. Szukanie firm. Wstępna ocena, czy pasują. Przygotowanie pierwszej wiadomości. Przypominanie sobie, komu trzeba odpisać albo do kogo wrócić. Decydowanie, który kontakt jest wart czasu, a który tylko wygląda dobrze w tabelce.

I tutaj AI może pomóc nie jako magiczny przycisk do sprzedaży ale raczej jako warstwa porządkująca. Taka, która nie zastępuje przedsiębiorcy, tylko zdejmie z niego część powtarzalnej, rutynowej pracy z elementami analizy danych z sieci Bizpull i internetu.

Dlatego moja główna zasada przy Bizpull jest prosta: użytkownik nie ma zarządzać chaosem. Użytkownik ma zatwierdzać najlepsze działania przygotowane przez AI.

Łatwo to napisać w jednym zdaniu. Dużo trudniej zbudować produkt, który faktycznie tak działa. Bo wtedy nie wystarczy zrobić ładnego dashboardu. Nie wystarczy lista leadów. Nie wystarczy generator maili. To wszystko musi ułożyć się w proces, który dla użytkownika jest zrozumiały i użyteczny.

I właśnie to teraz testuję.

Te 4 z 9 etapów nie oznaczają, że Bizpull jest gotowy na szeroką premierę. Oznaczają raczej, że pierwsza część sprawdzania przed betą została przejścia i że najważniejsze elementy zaczynają układać się w coś, co można pokazać pierwszym firmom.

Sprawdzam nie tylko to, czy aplikacja się klika. To byłoby za mało. Sprawdzam, czy użytkownik po wejściu do systemu rozumie, gdzie jest i co ma zrobić. Czy logika produktu nie jest zrozumiała tylko dla mnie. Czy AI daje podpowiedzi, które mają sens. Czy pierwsze doświadczenie prowadzi do działania, a nie do kolejnego miejsca, w którym trzeba samemu analizować wszystko od początku.

Bo dla mnie to jest różnica między narzędziem a produktem. Narzędzie pokazuje funkcje – Produkt pomaga wykonać konkretną pracę.

W przypadku Bizpull tą pracą jest uporządkowanie pierwszego etapu pozyskiwania klientów B2B. Chodzi o to, żeby firma nie zaczynała od pustej kartki, starego Excela i pytania „do kogo by tu napisać?”, tylko dostała wstępnie przygotowany kierunek działania: firmy, które mogą pasować, uzasadnienie tego dopasowania, propozycję wiadomości i sugestię następnego kroku.

To nadal będzie beta.

Piszę to wprost, bo nie chcę robić z tego bajki dla grzecznych dzieci. Beta nie będzie idealnym, wypolerowanym systemem, w którym wszystko jest dopięte jak w produkcie rozwijanym przez duży zespół od kilku lat. Będą rzeczy do poprawy. Będą miejsca, które trzeba uprościć. Pewnie będą też fragmenty, które dziś wydają mi się oczywiste, a dla pierwszych użytkowników okażą się nieczytelne albo bezużyteczne.

I dobrze. Właśnie po to jest beta. Chcę zobaczyć, gdzie Bizpull naprawdę pomaga, a gdzie ja tylko założyłem, że będzie pomagał. To jest ogromna różnica.

Dlatego teraz szukam pierwszych beta testerów. Zapisy są tutaj: https://beta.bizpull.ai

Nie szukam przypadkowych kliknięć. Nie zależy mi na osobach, które wejdą z ciekawości, zobaczą dwa ekrany i znikną. Na tym etapie to nie da mi prawdziwej wiedzy.

Szukam firm B2B, które mają konkretną ofertę i realnie chcą pozyskiwać klientów. Firm usługowych, doradczych, technologicznych, marketingowych, produkcyjnych, wdrożeniowych — branża jest mniej ważna niż sytuacja. Ważne jest to, czy firma sprzedaje do innych firm i czy czuje, że obecny proces sprzedaży jest zbyt ręczny, zbyt przypadkowy albo zbyt zależny od tego, czy właściciel akurat znajdzie czas.

Beta będzie darmowa, ale nie chcę udawać, że to jest „prezent bez zobowiązań”. Na tym etapie najważniejszą walutą jest feedback. Szczery, konkretny, czasem pewnie niewygodny.

Chcę usłyszeć, co jest jasne, a co nie. Gdzie system faktycznie oszczędza czas, a gdzie tylko ładnie wygląda. Które podpowiedzi AI są pomocne, a które brzmią jak marketingowa wata. Gdzie proces jest za ciężki. Gdzie brakuje konkretu. Gdzie Bizpull powinien pójść głębiej, a gdzie trzeba coś bez sentymentu wyrzucić.

Taki feedback jest dziś dla mnie ważniejszy niż pierwsze płatności.

Bo zanim zacznę mówić o szerszej sprzedaży, chcę sprawdzić jedną podstawową rzecz: czy Bizpull realnie pomaga firmom B2B przejść od chaosu w leadach do konkretnych decyzji sprzedażowych.

Jeżeli odpowiedź będzie „tak, ale trzeba poprawić to i to” — świetnie. Właśnie po to robię betę.

Jeżeli odpowiedź będzie „nie, tu jeszcze nie ma wartości” — też muszę to wiedzieć. Lepiej dowiedzieć się tego teraz, od pierwszych użytkowników, niż miesiącami dopieszczać coś, co dobrze wygląda tylko w głowie foundera.

W tym sensie beta jest dla mnie dużo ważniejsza niż sama informacja, że przeszliśmy 4 z 9 etapów testów. Testy wewnętrzne są potrzebne, ale dopiero kontakt z realnym użytkownikiem pokaże, czy ten produkt ma właściwy ciężar.

Bo można długo budować w samotności i mieć poczucie, że wszystko zaczyna się składać. Można mieć dokumentację, roadmapę, logikę, ekrany i coraz lepsze odpowiedzi AI. Ale dopiero kiedy ktoś z zewnątrz siada przed produktem i próbuje użyć go do swojego prawdziwego problemu, zaczyna się prawdziwa rozmowa z rynkiem.

I ja właśnie chcę do tej rozmowy dojść.

Spokojnie, bez pompowania balonika, bez udawania gotowej premiery, ale też bez chowania się za wiecznym „jeszcze nie teraz”.

Bizpull.ai nie jest jeszcze gotowym produktem masowym. Ale nie jest już też tylko teorią.

Jest co pokazać. Jest co sprawdzać. Jest co poprawiać razem z pierwszymi użytkownikami.

Jeśli prowadzisz firmę B2B, masz konkretną ofertę i chcesz zobaczyć, czy AI może pomóc Ci uporządkować pozyskiwanie klientów, zapraszam do zamkniętej bety Bizpull.ai.

Zapisy są tutaj: https://beta.bizpull.ai

Nie będę wpuszczał wszystkich naraz. Chcę robić to stopniowo, z możliwością rozmowy, obserwacji i poprawiania produktu na podstawie prawdziwego użycia.

Bo to nie jest jeszcze moment wielkiej premiery.

To jest moment, w którym Bizpull.ai zaczyna wychodzić do ludzi.

A dla mnie, po ponad roku ciężkiej pracy, to i tak jest jeden z najważniejszych kroków… i trochę się boję…

Podziel się na:
  • PDF
  • Twitter
  • Facebook
  • Śledzik
  • Blip
  • co-robie
  • Drukuj
  • OSnews
  • Poleć
  • Sfora
  • Technorati
  • Wykop
  • Gwar
  • LinkedIn
  • Linkologia
  • Mój biznes
  • elefanta
  • Flaker
  • Forumowisko
  • Kciuk.pl
  • Pinger
  • Spis
  • Wahacz

Jeśli chcesz otrzymywać podobne treści oraz Informację: Jak nie płacić ZUS i zmniejszyć podatki wpisz swój mail i imię:

E-mail: Imię:
Zgadzam się z Polityką Prywatności

Witaj, nazywam się Paweł Kurnik i jestem degustatorem życia. Każdy dzień jest dla mnie wyzwaniem i szansą na jeszcze lepsze jutro.


    Skomentuj na Facebooku:

    Dodaj komentarz

    BizPull.ai – Twój agent AI

    Agent, który znajdzie właściwych klientów, oceni ich wartość, podpowie i wykona kolejne kroki – Ty decydujesz

    O Mnie

    Witaj, nazywam się Paweł Kurnik i jestem degustatorem życia. Każdy dzień jest dla mnie wyzwaniem i szansą na jeszcze lepsze jutro. Czytaj Więcej »

    Bizpull.ai – na bieżąco

    Najnowsze Wpisy

    Wizją jest EKONOGENESIS, ale beta nauczyła mnie pokory.

    Od początku nie chciałem budować kolejnego narzędzia do wysyłania cold maili ani kolejnego CRM-...

    Archiwum